NOWOROCZNE POSTANOWIENIA –  10 SKUTECZNYCH RAD NA TO, JAK W NICH WYTRWAĆ

NOWOROCZNE POSTANOWIENIA – 10 SKUTECZNYCH RAD NA TO, JAK W NICH WYTRWAĆ

W styczniu dumne deklarujemy „Nowy rok, nowy ja”. Początek roku bezsprzecznie sprzyja tworzeniu postanowień, jednak wiele osób ma problem z ich realizacją. W ferworze chęci wprowadzanych zmian rzucamy się na głęboką wodę i zapominamy o zdrowym rozsądku.
Wśród najczęściej deklarowanych postanowień związanych z dietą jest „chęć schudnięcia”, „zmiana nawyków żywieniowych”, „zamiar jedzenia większej ilości owoców i warzyw”.

Czasami ciężko jest podołać nowym wyzwaniom, jakie sami sobie narzucamy. Zwłaszcza że sama ich ilość jest już przytłaczająca. Do noworocznych postanowień warto podejść rozsądnie.
Nie przesadzać z ilością rewolucji, wywrócenie swojego życia do góry nogami nie wróży nic dobrego. Wręcz przeciwnie, nagłe i znaczne zmiany mogą przyczynić się do szybkiego zniechęcenia. Zatem jak nie dopuścić się szybkiego poddania się, jak trwale wprowadzić zmiany w swoim sposobie żywienia?



JAK WYTRWAĆ W NOWOROCZNYCH POSTANOWIENIACH?

1. Realny cel
Oczywiście, że marzą nam się spektakularne efekty, ale pamiętajcie, że wszystko zaczyna się od pierwszego kroku. W tym przypadku zdecydowanie polecamy metodę małych kroczków. Jeśli do tej pory Twoja aktywność fizyczna ograniczała się do sporadycznych biegów za uciekającym autobusem, to na początku nie obiecuj sobie, że za miesiąc weźmiesz udział w maratonie. Skup się na tym, co realnie możesz i chcesz osiągnąć.


2. Po kolei
Stopniuj poziom trudności i nie wprowadzaj od razu wszystkiego. Rozsądnie porozdzielaj zadania. Pomyśl, co chcesz osiągnąć za miesiąc, a jaki wynik byłby dla Ciebie sukcesem za pół roku. Nie przeceniaj się, a zwiększysz szansę na powodzenie.
Jeśli marzysz o zbudowaniu wytrzymałości lub rozpoczęciu przygody z siłownią to zacznij od rzadszego, powiedzmy 1 lub 2 treningów w tygodniu o niezbyt dużym poziomie intensywności. Stopniowo zwiększaj częstotliwość, czas trwania, jak i zaawansowanie ćwiczeń. Nagły przeskok od zera do maksimum zaangażowania nie jest wskazany w kwestiach budowania nawyków.


3. Zaufaj ekspertom
Internetowe diety, porady koleżanek czy samodzielne próby ułożenia odpowiedniego jadłospisu nie zawsze kończą się sukcesem. W tym przypadku warto udać się do specjalisty, który dostosuje dietę nie tylko do zamierzonych efektów oraz preferencji, ale będzie niezbędnym wsparciem w tym trudnym procesie. I chociaż nie wydaje się to intuicyjne, to wizyta u dietetyka może pozwolić zaoszczędzić sporo pieniędzy. Bo eksperymenty z dietą znalezioną w internecie wcale nie muszą być tanie.4. Daj sobie czas
I nie oczekuj natychmiastowych efektów. Zbędnych kilogramów nagromadzonych przez lata nie zrzucimy w ciągu kilku dni. Nie ma się co łudzić, na efekty czasami trzeba będzie poczekać trochę dłużej. Zaakceptuj ten fakt, bo sam fakt zbudowania jakiegokolwiek nawyku wymaga czasu.


5. Myśl pozytywnie! To ma duże znaczenie
Pozytywne nastawienie to połowa sukcesu. Ostatnie lata to rozwój psychodietetyki oraz położenie większego nacisku na strefę psychiki zarówno w kwestii budowania nawyków, jak i odchudzania. A mimo to, wciąż za mało osób zdaje sobie sprawę z efektów pozytywnego myślenia podczas procesu odchudzania. Wyobrażanie sobie tego, że udało nam się osiągnąć zamierzony cel, powoduje, że nawet podświadomie kierujemy swoimi działaniami w odpowiedni sposób.


6. Znajdź wewnętrzną motywację
Odpowiedz sobie na pytanie: „Dlaczego?”. Korzyści płynące z odchudzania i zmiany nawyków żywieniowych są oczywiste, ale zastanów się dobrze, z jakich powodów właśnie Ty pragniesz osiągnąć zamierzony cel. I przypominaj sobie o tym zawsze, kiedy dopadną Cię chwile słabości.


7. Pozwól sobie na błędy
Cóż, każdy popełnia błędy, gorszy dzień zdarza się każdemu. Jeśli nie udało Ci się do końca spełnić wszystkich narzuconych sobie reguł. Zamiast wmawiać sobie, że jest się do niczego, lepiej pozwól sobie na drobne potknięcia i zaakceptuj, że nikt nie jest idealny. Może to wydawać się śmieszne, ale okazuje się, że to właśnie wobec siebie jesteśmy najbardziej krytyczni i nie wybaczamy sobie błędów.8. Uświadom sobie, że nie będzie lekko
I lepiej zdać sobie z tego sprawę od razu. Większość osób nie lubi rewolucyjnych zmian, dlatego proces kształtowania nowych nawyków żywieniowych, odchudzania lub wdrażania regularnej aktywności fizycznej nie należy do najprostszych. Jednak efekt może przynieść nam wiele radości, ale na początku nie będzie łatwo. Przygotuj się na to zarówno mentalnie, jak i fizycznie.


9. CHEAT DAY czy CHEAT MEAL
Tak, wiemy, oszustwa są złe. Jednak od czasu do czasu, kiedy czujesz, że jest Ci naprawdę ciężko, pozwól sobie na mały cheat meal. Lepiej raz się lekko wyłamać niż parę tygodni później nie wytrzymać i zrezygnować. Wielu dietetyków, zwłaszcza tych, którzy specjalizują się w dietetyce sportowej, pozwalają a wręcz zachęcają co jakiś czas do stosowania cheat meal w kontekście zachowania równowagi, zwłaszcza psychicznej.


10. Nagradzaj się
"Metoda wzmocnień pozytywnych" sprawdza się świetnie. Zaplanuj sobie, że za osiągnięcie pojedynczych celów przybliżających Cię do tego głównego, zrobisz sobie małą nagrodę. To może być wyjścia do kina, weekendowa wycieczka lub wymarzony gadżet. Wszystko zależy od tego, co sprawia nam przyjemność. Nie polecamy jedynie nagradzania się wyjściem do restauracji typu fast food.

PODSUMOWANIE

Początek roku to dla wielu osób czas na podjęcie działań w kwestii zmiany diety, zrzucenia kilogramów oraz rewolucji w innych dziedzinach życia. Na pytanie, czy warto robić postanowienia noworoczne, każdy musi odpowiedzieć sobie samodzielnie. Czasami nie warto czekać na podjęcie zmian aż do stycznia. Jeśli jednak zmiana daty w kalendarzu ma dla kogoś podwójną moc, to nie będziemy go na siłę przekonywać.
Zasugerujemy jednak, że rewolucje żywieniowe nie zawsze muszą się dobrze skończyć. Ze zmianą nawyków żywieniowych i redukcją masy ciała zdecydowanie prościej będzie zmierzyć się z pomocą dietetyka. Specjaliści z DietDoctor to wykształceni i doświadczeni żywieniowcy, którzy niejednej osobie pomogli już zrealizować zamierzony cel. Czasami nie warto porywać się do samodzielnej walki ze zbędnymi kilogramami.